Jest to w pewnym stopniu prawda, jednak ja ująłbym to tak, że przez ostatnie 50 lat wprowadzono sporo niekorzystnych zmian, które obecnie negatywnie oddziałują na ludzi. Do 1950 roku nie było takich problemów z otyłością czy zawałami serca, jak obecnie. Na szczęście po roku 2000 pojawia się mnóstwo badań pokazujących, jak w rzeczywistości powinno wyglądać zdrowe odżywianie.

Pierwszym mitem jest kwestia częstotliwości spożywania posiłków. Nigdzie nie jest udowodnione, że należy jeść co 3 godziny i to jest lepsze dla naszego organizmu, niż jedzenie 2-3 posiłków. Mało tego, jedzenie zbyt często, szczególnie posiłków bogatych w węglowodany, długofalowo może prowadzić do insulinooporności, która jest obecnie podłożem wielu problemów zdrowotnych.

Drugim mitem jest liczenie kalorii. Oczywiście, podstawowa wiedza o tym, ile co ma mniej więcej kalorii jest istotna, ale są ważniejsze kwestie. Przede wszystkim każdy powinien wiedzieć jakich makro- i mikroskładników dostarcza dany produkt oraz jak wpływa na nasz organizm. Metabolizm jest znacznie bardziej skomplikowany i myślenie, że aby schudnąć wystarczy zjeść trochę mniej kalorii, niż organizm potrzebuje, to duży błąd. Z resztą gdyby tak było, to dlaczego diety niskokaloryczne nie są takie skuteczne?

Trzeci mit to ograniczanie soli. Popularnie mówi się, że sól, cukier i mąka to biała śmierć. Co do cukru i mąki, można się zgodzić, o tyle z solą absolutnie. Nasz organizm potrzebuje dużych ilości sodu, aby prawidłowo funkcjonować. Ponadto, nasze ciało jest tak skonstruowane, że ewentualny nadmiar soli może być wydalony np. z potem. Dodatkowo, sól pomaga w odchudzaniu i pracy układu nerwowego. Jeżeli ktoś jeszcze uważa, że przyczynia się do nadciśnienia, również jest w błędzie. Może mieć oczywiście minimalny wpływ na nasze ciśnienie, jednak znacznie większy wpływ na nadciśnienie ma nadwaga czy problem z poziomem cukru we krwi.Kolejny mit to ograniczenie spożycia czerwonego mięsa. Niestety dużą popularność zdobyły badania, mówiące o tym, że czerwone mięso może mieć wpływ na problemy z układem sercowo-naczyniowym. Nowsze badania, które zaprzeczające temu, już niestety takiej popularności nie zyskały i nadal wiele osób ogranicza spożycie czerwonego mięsa. A szkoda, bo to obecnie jedno z najbardziej wartościowych produktów, które można spożywać. Oczywiście kluczem jest jego jakość.

Ostatni mit jest związany z błonnikiem. Wiele mówiło się o tym, że jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu trawiennego. Fakty są takie, że osoby, spożywające systematycznie i dużo błonnika mają tak samo często wzdęty brzuch i czują dyskomfort, właśnie w okolicach brzucha. Oczywiście, małe ilości błonnika mogą wspomóc trawienie, ale jedzenie kilka razy dziennie produktów bogatych w błonnik niestety nie jest dobrym rozwiązaniem. Znacznie ważniejsze dla trawienia i jelit jest odpowiednia praca układu nerwowego oraz ograniczanie stresu. Nie bez przyczyny mówi się, że jelita to nasz drugi mózg. Każdy chyba miał tak, że gdy się stresował to bolał go brzuch. Sen, aktywność fizyczna, nawodnienie i praca nad radzeniem sobie ze stresem to kwestie, które naprawdę działają na układ trawienny. Błonnik w małej ilości może trochę pomóc, w większej narobi więcej szkód niż pożytku.

Podsumowując, warto być na bieżąco z nowymi doniesieniami dotyczącymi odżywiania i śledzić różne źródła wiedzy. Najważniejsze jest jednak dostosowanie odżywiania do siebie. Jeżeli czujesz się pełna energii i wyglądasz dobrze, a badania to potwierdzają, oznacza to, że odżywiasz się odpowiednio.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *